Przydatne umiejętności nie do zmierzenia!

6 listopada 2014

Każdy ma jedyne w swoim rodzaju i specyficzne tylko dla siebie. Nie nauczysz się ich z książki, nie doświadczysz siedząc w domu, nie rozwiniesz jedynie samemu ze sobą. Mowa o kompetencjach społecznych, czyli ważnych umiejętnościach, nad którymi pracujemy całe życie. Według najmądrzejszych badaczy w tym obszarze nigdy nie można powiedzieć: w zakresie kompetencji społecznych wszystko już wiem, bo im bardziej aktywnie funkcjonujemy w świecie społecznym, tym częściej spotykamy się z nowymi zachowaniami, wypowiedziami, osobowościami, których dotąd nie spotkaliśmy. Ilu ludzi tyle sposobów zachowań, dróg wyrażania emocji, opowiadania o swoich marzeniach, stawiania granic, wyrażania potrzeb…

JAK JE ROZWIJAĆ?

Najważniejsze, byśmy byli gotowi do stałej pracy nad naszymi umiejętnościami społecznymi. To właśnie poziom ich rozwinięcia bardzo często decyduje, w jakim stopniu możemy się przystosowywać do nowych, zmieniających się warunków rzeczywistości, jak szybko reagujemy w trudnych sytuacjach, jak bardzo jesteśmy odporni na stres, czy wywołujemy konflikty w grupie, czy jesteśmy raczej osobą poszukiwaną do pracy w zespole i tak dalej.

Dlaczego umiejętności społeczne odgrywają tak istotną rolę we wszystkich aspektach naszej rzeczywistości? Czemu zaczynają o nie pytać pracodawcy podczas rozmów kwalifikacyjnych? Coraz częściej w swoich wymaganiach w ogłoszeniach o pracę zaznaczają oni, że kandydat powinien te kompetencje posiadać. Dlaczego? Dzisiejszy rynek związany z kształceniem ustawicznym oczekuje tego, aby w bardzo krótkim czasie przyswajać wiedzę merytoryczną lub konkretne umiejętności, co wiąże się z elastycznością, otwartością na różne perspektywy, rozmaite sposoby rozumienia i przedstawiania świata, zawiązywanie szybkich znajomości. Wiąże się to niejednokrotnie z potrzebą kontaktów z „trudnymi” osobami, „zadbania o swoje”, wyrażenia jasno swojego zdania, albo raczej zachowania go dla siebie, „dla świętego spokoju”.

CO MA DO TEGO POCZUCIE SWOJEJ WARTOŚCI?

Zachowania społeczne- nasze i innych- są w bardzo dużej mierze warunkowane poczuciem własnej wartości. Słyszymy o wielu ludziach, którym się nie wiodło – nie mieli dobrych związków z ludźmi i pracy- właśnie dlatego, że cierpieli z powodu niskiego poczucia wartości. I odwrotnie- tacy, którzy dobrze o sobie myślą, wiedzą że zasługują na dobro i sukcesy, i one też ich spotykają.

Są oczywiście i inni, którzy odnoszą sukcesy, ponieważ czują się ważni i wartościowi, sami z siebie, bez potrzeby doceniania przez innych. Jednak maja zupełnie inny stosunek do swojego sukcesu i powodzenia. Sukces jest dla nich ubocznym produktem działania, pracy, którą lubią i przynosi im ona satysfakcję. Tacy ludzie nie musza mieć luksusowych rzeczy, a co najważniejsze nie musza się z nimi obnosić.  Dla ludzi z mocnym wewnętrznym poczuciem wartości sukces zewnętrzny nie jest więc celem. Ci ludzie są uczciwi ze sobą w tym, co robią są zgodni ze swoimi wartościami, zwracają uwagę na innych ludzi i ich potrzeby, i są znacznie bardziej zadowoleni. Ponieważ maja szacunek dla siebie, chętnie obdarzają też szacunkiem innych. Są spokojni i ważne jest dla nich ciepło płynące z kontaktów z ludźmi, z kultura, z szeroko rozumiana duchowością.

Warto pracować nad swoim dobrym poczuciem własnej wartości, warto się samemu chwalić za dobrze wykonaną pracę, dobrze przeprowadzoną niełatwą zbiórkę harcerską, za miłe słowa płynące od swoich podopiecznych. Warto znać swoją wartość i umieć siebie docenić.

POSTAWA WOBEC SIEBIE I INNYCH, KTÓRA BARDZO SIĘ PRZYDAJE

Poczucie własnej wartości wpływa bezpośrednio na postawę życiową wobec innych, jaką przyjmuje dana osoba, co też wpływa na zdolności komunikacje i chęć ich rozwijania, wpływa również na jego styl komunikacji. Jeden z badaczy komunikacji międzyludzkiej, Eric Berne, stworzył koncepcję zwaną analizą transakcyjną, czyli psychologiczne podjeście do stosunków międzyludzkich, które opiera się na idei trzech stanów: ja- dziecko, ja- dorosły oraz ja- rodzic (więcej m.in.na stronie: http://www.analizatransakcyjna.pl/strona/teoria/3

Wg niego istnieją cztery fundamentalne postawy życiowe w relacjach międzyludzkich:

•          Je jestem nie w porządku – ty jesteś nie w porządku  (–  –)

•          Ja jestem nie w porządku – ty jesteś w porządku   (–  +)

•          Ja jestem w porządku –ty jesteś nie w porządku   (+  –)

•          Ja jestem w porządku –ty jesteś w porządku   (+  +)

Najwłaściwsza, przynosząca wszystkich stronom satysfakcję, jest postawa wskazana jako ostatnia, kiedy sami o sobie myślimy dobrze, nie jesteśmy dla siebie ani zbyt surowi, ani zbyt pobłażliwi, ale generalnie lubimy siebie, i tak też samo traktujemy innych. Nie podejrzewamy innych o wrogie nastawienie, o złośliwe działania wobec nas, a zakładamy, że inni są tak samo w porządku, jak my, z zasady mają dobre intencje, a ze swojej perspektywy chcą dobrze. Nawet jeśli w rzeczywistości  jest inaczej, warto sprawdzić taki sposób myślenia i zobaczyć, jakie są tego efekty w naszym życiu.

I CO Z TEGO WSZYSTKIEGO WYNIKA?

Nie można ich ująć w ramy, zmierzyć, ani zważyć. Nie można też podać właściwych proporcji- jakie zachowanie przyniesie najlepsze korzyści, które cechy sa bardziej, a które mniej wskazane- sami musimy zdecydować w swoim życiu, nad jakimi cechami, postawami chcemy pracować. Które z cech nam się bardziej podobają, a które mniej. Najlepiej to sprawdzić wykonując proste ćwiczenie z odpowiedzią: jakie cechy mojego przyjaciela lubię najbardziej? Lub jakie cechy sprawiają, że utrzymuję przyjaźnie z takimi, a nie innymi osobami? Lub jakie cechy ma mieć mój przyjaciel marzeń. Te odpowiedzi powinny podać Wam odpowiedzi co do tego, co dla Was jest najwłaściwsze i najbardziej pożądane w Waszych zachowaniach. Nawet jeśli dziś wydaje się nieprawdopodobne posiadanie pewnych cech, nie znaczy to, że niemożliwe jest ich wypracowanie w sobie, jeśli tylko zechcemy i zaczniemy działać. Powodzenia!

Opracowała: Kasia Paterek dla Harcerzy z Hufca Pruszków, którym bardzo dziękujemy za bardzo inspirującą współpracę na przełomie 2013/2014 roku